Brak sukcesu złotego w Chinach

Niedawno pisałem o emisji obligacji w Yuanach przez Polskę, kontynuując tematykę finansowej współpracy Polsko-Chińskiej, dzisiaj poruszę tematykę wymiany walut.

Ostatniego grudnia, Ludowy Bank Chin zapewnił możliwość bezpośredniej wymiany polskiego złotego na juana, co w teorii miało przyczynić się do poprawienia handlu oraz sytuacji inwestycyjnej pomiędzy Chinami a Polską.

Jako że minął już pierwszy kwartał, powstaje zatem zapytanie:

Jak duży był obrót CNY/PLN w ciągu tego okresu czasu?

Okazuje się, że był on… zerowy.

„Mając na celu promocję wzajemnego handlu i inwestycji między Polską a Chinami; ułatwienie korzystania z RMB i PLN w handlu zagranicznym i rozliczeń inwestycyjnych; sprostanie wymaganiom podmiotów gospodarczych na obniżenie walutowych kosztów transakcyjnych, za zgodą Ludowego Banku Chin, z dniem 12 grudnia 2016 r. rozpocznie się bezpośredni handel pomiędzy walutami obu krajów na rynku międzybankowym” – głosił komunikat CFETS opublikowany dnia 9 grudnia.

Zostało to przyjęte w naszym kraju wyjątkowo pozytywnie przyjęte, a samo ministerstwo finansów określiło sytuację w następujący sposób:

„Dopuszczenie złotego do rozliczeń na kolejnym, ważnym rynku za granicą, to dobra wiadomość z punktu widzenia wzajemnych rozliczeń. Dla polskich inwestorów i przedsiębiorców, którzy prowadzą wymianę handlową z Chinami, bezpośrednia wymienialność juana będzie dużym ułatwieniem, ponieważ obniży ponoszone przez nich koszty transakcyjne.”

Proces ten miał w teorii zachęcić przedsiębiorców poprzez zapewnienie im możliwości na ominięcie USD, lecz póki co nic takiego nie miało miejsca.

Wedle danych opublikowanych w raporcie Ludowego Banku Chin, transakcje typu spot na chińskim międzybankowym rynku walutowym są zdominowane przez dolara, drugie miejsce przypada euro, zaś trzecie juanowi.

Nie dziwi to, że polski złoty nie odniósł sukcesu, gdyż jest to waluta traktowana w Azji jako wysokie ryzyko, gdyż niemal cały polski sektor bankowy znajduje się w rękach obcego kapitału.