Wykres, który zatrzęsie Twoim portfelem

Business insider opublikował wykres pokazujący stopy zwrotu z inwestycji w złoto, depozytu bankowego, akcji Apple’a, indeksu giełdowego S&P 500 oraz nieruchomości. Okres od stycznia 2012 r. do maja 2014 r.

Oto ten wykres:

Wykres zwrotu inwestycji w złoto
Wykres zwrotu inwestycji w złoto

Pierwszy wniosek nasuwa się od razu, warto było inwestować w papiery wartościowe i nieruchomości w tym okresie. To prawda, to była czysta inwestycja na zysk.

Jednak mówi on nam coś jeszcze, mianowicie to, że polityka monetarna prowadzona przez amerykański FED ponownie pompuje rynek giełdowy i nieruchomości, drukując zatrważające ilości dolarów. Ich śladem idą także inni w tym Europa i Polska.

Co się wtedy dzieje? Ceny tych aktywów rosną z kolej cena złota spada. W rzeczywistości z tak agresywnym drukiem pieniądza spada jego siła nabywcza, dlatego rosną ceny akcji i nieruchomości. Zachwyceni inwestorzy realizują zyski, ale brakuje im zabezpieczenia w złocie, ponieważ uznali, że kryzys już minął.

Nic bardziej mylnego. Zapowiada się to na powtórkę z 2008…

Michał Wróblewski

Austria rusza po swoje złoto z Banku Anglii

Austria rusza po swoje złoto z Banku Anglii

Właśnie dostałem informacje od Maxa Keisera, że Austriacy chcą dokonać audytu swojego złota w Banku Anglii.

Rosnące niepokoje społeczne o narodowy skarb zmusiły oficjeli do działania. Szykowana jest delegacja specjalistów, którzy mają dokonać audytu. Problem w tym, że tego złota prawdopodobnie tam nie ma. Austriacy obawiają się, że Bank Anglii sprzedał ich zasoby.

Sztabki złota
Sztabki złota

Zalewanie świata pustym pieniądzem nie może ciągnąć się w nieskończoność, coraz więcej ludzi zdaje sobie z tego sprawę. Niestety bankierzy i ekonomiści nie rozumieją, że ta historia powtarza się w kółko, a na sam koniec sięga się po złoto jako ostatnią deskę ratunku.Niestety czy to Bank Anglii czy FED przez lata pozbywały się złota na rzecz papierów wartościowych.

Bank Anglii musi szybko przygotować jakieś sztabki, aby uspokoić Austriaków, czy tak się stanie zobaczymy. Tymczasem większość złota i tak jest już w Chinach, gdzie przygotowują się do dużych zmian w systemie finansowym, które nadejdą. Na razie jeszcze wszystko się utrzymuje, ale wyjścia są tylko dwa: kryzys inflacyjny albo deflacyjny. Bankierzy centralni starają się jak mogą utrzymać balans pomiędzy tymi dwiema opcjami, ale jest to nie możliwe w dłuższym okresie czasu.

Każdy nowożytny system finansowy nie przetrwał dłużej niż 40 lat. Nasz obecny jest już po czterdziestce i nie trzyma się już tak dobrze…

NBP będzie masowo drukował złotówki

NBP będzie masowo drukował złotówki

Gazeta Wprost posiada nagranie z rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką o tym, by NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego. Nie będę patrzył na to od strony politycznej, ale finansowej. Od dawna mówiłem, że NBP w końcu zacznie drukować złotówki na masową skalę.

NBP drukuje pieniądze ??
NBP drukuje pieniądze ??

W zasadzie to już to robi, ponieważ podaż pieniądza M3 w Polsce rośnie w tempie eksponencjalnym. NBP zamierza przejść teraz w bardziej ofensywny tryb, czyli stworzyć odpowiednik amerykańskiego QE. Oznacza to, że ogromne pieniądze zostaną wtłoczone na rynek, obniżając wartość każdej złotówki w Twoim portfelu jeszcze bardziej. Europa ewidentnie dąży do wprowadzania coraz większej płynności na rynek, spójrzmy na obniżenie stóp procentowych poniżej zera przez EBC. W końcu sytuacja wymknie się spod kontroli.

W tym momencie gospodarka może się wydawać coraz silniejsza, ponieważ wspierają ją ogromne pieniądze, ale jednocześnie tracą one siłę nabywczą. Rośnie ryzyko większej inflacji, która jest tera skrzętnie tuszowana na niskich poziomach. Dlatego cały czas powtarzam, że kryzys się jeszcze nie skończył, szczególnie w Europie. Drukowanie na maksa zgubi Europę w kryzysie inflacyjnym. Jeśli nagle polityka zostanie zaostrzona czy to w Stanach czy w Europie, pod której dyktando działa Polska, ściślej mówiąc Komisji Europejskiej, to wtedy będziemy mieli do czynienia z kryzysem deflacyjnym. Przyszłość finansowa rysuje się naprawdę w ciemnych barwach.