Co słychać na rynku srebra?

Nie da się ukryć, że korelacja z ceną złota jest bardzo duża i oba metale podążają w tym samym kierunku, tyle że srebro robi to bardziej gwałtownie. Wiąże się to z tym, iż oba te metale były kiedyś podstawą systemu finansowego. O ile złoto jest dziś postrzegane jako ostateczny pieniądz i część świata finansów, o tyle srebro jest po połowie uważane za metal przemysłowy i monetarny. Inwestorzy wybierający srebro liczą na przechowanie wartości, ale ponad to na duży zysk w przyszłości. Z perspektyw tych, którzy inwestują długoterminowo w fizyczny kruszec. Papierowi spekulanci liczą na szybki zysk odnośnie zmian ceny metalu.

Srebrne monety
Srebrne monety

Co się dzieje z ceną?

Podobnie jak na rynku złota w przypadku srebra kontraktów jest więcej niż fizycznego metalu, który powinien pokrywać ten papier. W 2013 r. fundusze ETF wzbogaciły swoje skarbce o cenny kruszec. Największy z funduszy: SLV zakupił ponad 400 ton srebra. Zupełnie przeciwną sytuację mieliśmy na rynku złota, gdzie ubywało kruszcu. Ucieczka spekulantów z rynku złota w 2013 r. i przerzucenie się na akcje przełożyło się także na niższą cenę srebra. Część inwestorów zwiększała swoje długoterminowe pozycje, z kolej inni sprzedawali i grali na spadki.

Nie można także zapominać o manipulacjach na rynku srebra, które skutecznie zaniżają cenę. Amerykańska komisja CFTC (Commodity Futures Trading Commission) w 2013 r. ogłosiła zakończenie 5-letniego śledztwa w sprawie manipulacji. Skończyło się bez konsekwencji, ponieważ dowody były niewystarczające. Mimo takiego wyniku śledztwa świadomość manipulacji na rynku srebra czy też złota jest coraz większa min. za sprawą organizacji GATA (Gold Anti-Trust Action Committee), czy wyjawiających prawdę insiderów takich jak Andrew Maguire. Świadomość takich procederów ma także spora część wydobywców, jednak w wojnę z dużymi bankami i państwem nikt nie chce się wdawać. Zresztą kwestia manipulacji rozwiąże się sama, każda manipulacja zawsze wychodzi na jaw. Póki co można korzystać z niskich cen.

Wzrost popytu inwestycyjnego

Srebro
Srebro

W ciągu dziesięciu lat zainteresowanie srebrem jako inwestycją wzrosło z 4% do 24%. W minionym roku zauważalnie wzrósł popyt inwestycyjny na fizyczne srebro, szczególnie w Azji. W srebro inwestowali przede wszystkim Chińczycy i Hindusi. Także w USA, Europie, a nawet Polsce było widać duże zainteresowanie monetami bulionowymi i sztabkami.

„Do końca roku import srebra do Indii powinien osiągnąć 5 200–5 400 ton” – powiedział przed końcem roku Sudheesh Nambiath, jeden z analityków GFMS. Najprawdopodobniej cel ten zostanie osiągnięty i poprawi rekord z 2008 r. Wszystko ze względu na to, iż rząd Indii reguluje rynek złota. Hindusi częściowo przerzucili się na srebro, nie tylko w postaci biżuterii, ale również monet i sztabek.

Sprzedaż amerykańskich srebrnych orłów, jednych z najbardziej popularnych monet bulionowych wzrosła prawie do 40 milionów uncji w 2013 r.

Srebro w przemyśle

Druga połowa srebra to przemysł. Nie ma jeszcze oficjalnych danych z przemysłu podsumowujących rok 2013, jednak szacowane na początku minionego roku pozytywne przewidywania spełnią się w dużej mierze.Ogólny wzrost w przemyśle może wynieść od 1% do kilku procent. Największy wzrost spodziewany jest w sektorze jubilerskim. Jednym z ważnych i niedocenianych elementów przemysłu związanych ze srebrem są panele fotowoltaiczne, w poprzednim roku zainteresowanie panelami znacząco wzrosło, szczególnie w Chinach.

Srebro jest wykorzystywane w wielu produktach codziennego użytku, w swoim otoczeniu znalazł byś go bardzo dużo. Choćby w komputerze, tablecie czy smartfonie w którym czytasz ten artykuł, bądź lodówce cze szczoteczce do zębów i kurtce. W ostatnich latach ukuło się takie powiedzenie, że srebro jest drugim najbardziej wykorzystywanym surowcem na ziemi po ropie naftowej.

Zamieszanie z VATem

Od nowego roku Niemcy pod naciskiem Komisji Europejskiej podniosły VAT na srebro z 7 % do 19%. Dla przypomnienia w Polsce obowiązuje 23% VAT. Niemcy były jednym z krajów w których zaopatrywali się dilerzy metali szlachetnych z krajów ościennych, w tym Polski.

Podniesienie VATu przez Niemcy równa się z tym, że kupowane tam srebro będzie droższe. Przełoży się to także na wzrost cen monet i sztabek wśród Polskich dilerów. Niektórzy mówili nawet o końcu ery taniego srebra w Europie. Jednym ze sposobów uniknięcia płacenia wysokiego VATu jest zakup srebra w Estonii, lecz aby uniknąć opłaty trzeba tam pojechać, więc jest to opcja jedynie dla inwestorów, którzy chcą zrobić większe zakupy.

Komisja Europejska cały czas czuwa i pewnie ta dziura też wkrótce zostanie załatana. W perspektywie długoterminowej dla inwestora sięgającego po srebrny kruszec minimalnie wyższe ceny nie powinny być przeszkodą. Tak po prostu jest i z tym trzeba się pogodzić. Warto wziąć pod uwagę, że ceny i tak są zaniżone przez handel kontraktami i manipulacje rynkowe.

Biżuteria wykonana ze srebra
Biżuteria wykonana ze srebra

Podsumowanie

Mimo dobrych danych z rynku srebra, cena tego metalu w minionym roku znacząco spadła. Jest to efektem spadku ceny złota, handlem kontraktami oraz manipulacjami. Zarówno popyt inwestycyjny jak i przemysłowy wskazują na dobre nadchodzące lata dla srebra.

Podziel się swoimi przemyśleniami na ten temat w komentarzach.

Wirtualne waluty podbijają rynek

Nie da się ukryć, że o wirtualnych walutach mówi się ostatnio dużo. Mój znajomy ma duże plany związane z bitcoinem i innymi walutami, chce pomóc ich użytkownikom. Rozmawia z NBP próbując zwrócić ich uwagę na pozytywne strony krypto-walut. Niedługo ma wyjść oficjalny raport w tej sprawie. Dlatego postanowiłem napisać poniższy artykuł, który rzuci większe światło na tę sprawę i być może przekona NBP… 

Krypto-waluta BitCoin
Krypto-waluta BitCoin

Wybuch kryzysu finansowego w 2008 r. przyniósł ze sobą nie tylko szkody dla światowej gospodarki, ale nowe rozwiązania. Jednym z najważniejszych rozwiązań było pojawienie się wirtualnej waluty bitcoin.

Bitcoiny przechowuje się w specjalnych wirtualnych portfelach na własnym komputerze, bądź z udziałem osób trzecich, które przechowują je za użytkownika. Posiadacze takich portfeli mogą przesyłać bitcoiny między sobą za pomocą internetu bez żadnych ograniczeń. Wirtualne monety można uzyskać poprzez tzw. wydobycie lub kupując je od uczestników rynku za inne waluty. Istnieje także limit produkcji wirtualnych monet, który wynosi 21 mln. Nie da się ukryć, że z roku na rok popularność tej wirtualnej waluty rośnie w bardzo szybkim tempie.

Bitcoin nie jest jedyną wirtualną walutą, wraz z zainteresowaniem tym pierwszy zaczęło się pojawiać całe mnóstwo innych walut, najbardziej znane to Litecoin, Peercoin czy DogeCoin. Różnice pomiędzy nimi są niewielkie. Rynek krypto-walut można podzielić na dwa ważne segmenty, inwestycyjny oraz handlowy. W przypadku tego pierwszego inwestorzy nabywają daną wirtualną walutę, aby zarobić na zmianach jej kursu, stanowią oni dość dużą część rynku. Jednak coraz większym zainteresowaniem cieszy się używanie walut wirtualnych w handlu, kupując i sprzedając za nie towary i usługi.

Rosnące zainteresowanie

Krypto-waluty - skąd zainteresowanie ??
Krypto-waluty – skąd zainteresowanie ??

Używanie walut wirtualnych w ciągu ostatnich kilku lat stało się globalnym trendem. Po kryzysie z 2008 r. spojrzenie na świat finansów zmieniło się, zaufanie do systemu bankowego nieco się osłabiło. Stąd wirtualne waluty miały solidny fundament, aby zaistnieć i tak się stało. Coraz więcej, szczególnie młodych ludzi związanych ze środowiskiem komputerowym interesuje się krypto-walutami. Waluty te nie tylko zwracają uwagę komputerowców, ale także inwestorów ponad to wdrożenie np. bitcoina w wybranym przedsiębiorstwie może zaimplementować podwykonawca, co poszerza skalę wykorzystania bitcoina i innych walut.  Zainteresowanie takimi rozwiązaniami rośnie.

Tuż za naszą zachodnią granicą Niemcy na co dzień korzystają z bitcoinów, które zostały oficjalnym środkiem płatniczym w tym kraju. Niemcy zgodzili się na taki krok, ponieważ użycie wirtualnej waluty jest innowacją, pokazują w ten sposób, że są otwarci na nowoczesne rozwiązania. Z drugiej strony przestraszeni koszmarem hiperinflacji z 1923 r. wolą rozłożyć swoje wolne środki w różnych inwestycjach. Bitcoin cieszy się dużą popularnością także w Chinach czy Stanach Zjednoczonych. Coraz więcej firm na świecie przyjmuje tę i inne wirtualne waluty jako płatność. Można za nie kupić różne rzeczy od kawy, nawet po luksusowy jacht.

Wady i zalety wirtualnych walut

Wirtualne waluty mają mnóstwo plusów, ale także i minusy, którym warto się przyjrzeć.

Minusy:

Brak stabilności :  Rynek krypto-walut  nie cechuje się dużą stabilnością. Każda z walut jest narażona na duże wahania cenowe. Wiąże się to z dużą ilością transakcji dokonywanych każdego dnia. Głównie przez inwestorów, którzy sprzedają i kupują wirtualne waluty. Ogromne zainteresowanie bitcoinem wybiło jego cenę w 2013 r. z 15 dolarów do ponad 1000 pod koniec roku. Na początku nowego roku cena spadła do 700 dolarów za 1 bitcoina. W przypadku innych krypto-walut wahania są także duże. Kwestia wahań cenowych to głównie kwestia spekulantów, kiedy bitcoin i inne waluty będą bardziej używane w rozliczeniach handlowych między przedsiębiorcami i klientami, ceny mogą się bardziej ustabilizować.

Brak emitenta: W przypadku walut takich jak złotówka czy dolar emitentami są bank centralny i państwo. Złotówka czy dolar mają wartość tylko wtedy, jeśli posiadacze banknotów lub zapisów cyferek na kontach będą wierzyli bankowi centralnemu i rządowi. Brak emitenta dla jednych może być plusem dla innych minusem. W przypadku walut wirtualnych emitentem są komputery rozmieszczone na całym świecie, nie ma jednego centralnego emitenta. Posłużono się tutaj złotem, które przez tysiące lat pełniło rolę pieniądza, które wydobywano z ziemi ciężką pracą. Bitcoiny i inne waluty wydobywa się za pomocą siły obliczeniowej komputera. Jednak złoto posiadało wewnętrzną wartość, której nie mają krypto-waluty ani podstawowe waluty. W przypadku złota, kawałek tego metalu zawsze był wartościowy, ale dodatkowo wzmacniany był poprzez wybijanie monet i sztab, które były ostemplowane przez różnych emitentów, w tym państwo. Brak emitenta może wzbudzać niepewność wśród wielu użytkowników, a z drugiej strony niczym nieograniczoną wolność.

Zależność od komputera: Wirtualne waluty są całkowicie uzależnione od komputera, nie istnieją w rzeczywistości. Jest to dość problematyczne, ponieważ nie reprezentują prawdziwej wartości i jakby nie patrzeć są związane z siecią, co teoretycznie może wiązać się z atakiem hakerów, choć zabezpieczenia są niemalże idealne. Zagrożeniem w używaniu takich walut jest także nagłe odcięcie od zasobów energii.

Pranie pieniędzy: Najpoważniejszym zarzutem wobec wirtualnych walut jest prawdopodobnie wykorzystywanie ich do przelewania brudnych pieniędzy. Poprzez co przestępcy zmniejszają ryzyko wpadki tożsamej z pójściem do więzienia. Wykorzystywanie krypto-walut w tym celu spędza sen z powiek wymiarowi sprawiedliwości. Choć amerykanie złapali już kilku winnych.

Plusy:

BITCOIN
BITCOIN – ZALETY

Niezależność: Użytkownicy wirtualnych walut wysoko cenią sobie ich niezależność. Nie podlegają one nikomu, są zdane jedynie na użytkowników. Ma do dobry wpływ na używanie tych walut, ponieważ poszerza rynek o nowy, innowacyjny i niezależny środek płatniczy, a zarazem inwestycję.

Szybki przesył: Wirtualne waluty są też bardzo popularne ze względu na szybkie dokonywanie transakcji. Jest to niezwykle proste, wygodne i zaoszczędza sporo czasu.

Globalny trend: Trudno byłoby dziś mówić o bitcoinie, czy innych wirtualnych walutach gdyby nikt o nich nie wiedział. W ostatnich miesiącach prawie każdy słyszał o bitcoinie, już wcześniej wieść o wirtualnych walutach rozchodziła się bardzo szybko. Niewątpliwe przerodziło się to w globalny trend, który panuje od Stanów Zjednoczonych, aż po Chiny. Wirtualne waluty zdobywają coraz większe rzesze fanów.

Brak opłat transakcyjnych: W przypadku przelewania pieniędzy za granicę mamy do czynienia z rozlicznymi opłatami bankowymi, często również z samym prowadzeniem konta. Bitcoin i inne waluty same w sobie nie mają opłat, drobne prowizje pobierają tylko platformy handlowe, jednak są one bardzo niskie.

Anonimowość: Transakcje dokonywane w bitcoinach i innych walutach wirtualnych są w dużej mierze anonimowe. Dane osobowe podaje się tylko na platformach handlowych w przypadku rejestracji i wypłaty.

Ograniczona podaż: Większość walut wirtualnych posiada limity tworzenia nowych jednostek, w przypadku bitcoina jest to 21 milionów. Oznacza to, że nie można wytworzyć więcej bitcoinów niż wskazana liczba. Takie ograniczenia są dobre dla rynku, ponieważ doprowadzą do większej stabilizacji ceny, kiedy będzie tylko określona ilość jednostek w obiegu.

BitCoin na YouTube – zalety i zagrożenia

Tożsamość prawna

Wirtualne waluty leżą poza kontrolą prawną, co z pewnością nie jest na rękę rządom i bankom centralnym. Jest to kwestia sporna pomiędzy zwolennikami całkowitej wolności dla wirtualnych walut, a regulatorami. W Niemczech tę kwestie udało się rozwiązać w miarę sprawnie. Z kolej inne kraje w ogóle nie chcą akceptować bitcoina czy innych krypto-walut jak np. Rosja. W pierwszej kolejności państwo powinno zrozumieć i zaakceptować wirtualne waluty. Użytkownicy tych walut nie znikną, nawet jeśli zostaną one zakazane. Dobrze wiedzą o tym najwyższe władze, które szukają rozwiązań prawnych. Państwo nie powinno regulować prawa w taki sposób, aby zaszkodzić wirtualnym walutom, ponieważ w ten sposób zaszkodzi również sobie. Jeśli prawo zostanie ustalone, ale będzie bardzo rygorystyczne wobec użytkowników krypto-walut wtedy Ci znajdą obejścia. Rząd tylko na tym straci, ponieważ niechęć wobec walut wirtualnych obnaża słabości systemu i zmniejsza zaufanie społeczne. Zamiast zagrożenia warto zobaczyć w tym innowację i posłuchać także głosu rosnącego grona użytkowników w kwestiach regulacji.

Najpopularniejsza krypto-waluta - Bitcoin
Najpopularniejsza krypto-waluta – Bitcoin

Przyszłość

Popularność wirtualnych walut jest coraz większa, ponieważ są innowacyjne i pojawiły się niespodziewanie robiąc zamieszanie na rynku. W obecnej sytuacji bardziej można spodziewać się rozwijania tego sektora niż zwijania. W przyszłych latach może dojść do większej stabilizacji ze względu na zwiększenie używania walut wirtualnych w płatnościach, a zmniejszenia siły spekulantów. Państwa i banki centralne wnikliwie przyglądają się rozpędzającym się walutom wirtualnym, wiele z nich widzi w nich zagrożenie. Powinno być odwrotnie, rząd czy bank centralny sprzyjający krypto-walutom to rząd innowacyjny i przystający do globalnego trendu. Wirtualne waluty rosną w siłę i nic tego nie zmieni, mogą to zrobić tylko sami użytkownicy, którzy im zawierzyli.

Zachęcam do dyskusji w komentarzach

Michał Wróblewski

*Artykuł ukazał się w numerze 09/2014 „Gazety Finansowej”

Wykres, który zatrzęsie Twoim portfelem

Business insider opublikował wykres pokazujący stopy zwrotu z inwestycji w złoto, depozytu bankowego, akcji Apple’a, indeksu giełdowego S&P 500 oraz nieruchomości. Okres od stycznia 2012 r. do maja 2014 r.

Oto ten wykres:

Wykres zwrotu inwestycji w złoto
Wykres zwrotu inwestycji w złoto

Pierwszy wniosek nasuwa się od razu, warto było inwestować w papiery wartościowe i nieruchomości w tym okresie. To prawda, to była czysta inwestycja na zysk.

Jednak mówi on nam coś jeszcze, mianowicie to, że polityka monetarna prowadzona przez amerykański FED ponownie pompuje rynek giełdowy i nieruchomości, drukując zatrważające ilości dolarów. Ich śladem idą także inni w tym Europa i Polska.

Co się wtedy dzieje? Ceny tych aktywów rosną z kolej cena złota spada. W rzeczywistości z tak agresywnym drukiem pieniądza spada jego siła nabywcza, dlatego rosną ceny akcji i nieruchomości. Zachwyceni inwestorzy realizują zyski, ale brakuje im zabezpieczenia w złocie, ponieważ uznali, że kryzys już minął.

Nic bardziej mylnego. Zapowiada się to na powtórkę z 2008…

Michał Wróblewski

Austria rusza po swoje złoto z Banku Anglii

Austria rusza po swoje złoto z Banku Anglii

Właśnie dostałem informacje od Maxa Keisera, że Austriacy chcą dokonać audytu swojego złota w Banku Anglii.

Rosnące niepokoje społeczne o narodowy skarb zmusiły oficjeli do działania. Szykowana jest delegacja specjalistów, którzy mają dokonać audytu. Problem w tym, że tego złota prawdopodobnie tam nie ma. Austriacy obawiają się, że Bank Anglii sprzedał ich zasoby.

Sztabki złota
Sztabki złota

Zalewanie świata pustym pieniądzem nie może ciągnąć się w nieskończoność, coraz więcej ludzi zdaje sobie z tego sprawę. Niestety bankierzy i ekonomiści nie rozumieją, że ta historia powtarza się w kółko, a na sam koniec sięga się po złoto jako ostatnią deskę ratunku.Niestety czy to Bank Anglii czy FED przez lata pozbywały się złota na rzecz papierów wartościowych.

Bank Anglii musi szybko przygotować jakieś sztabki, aby uspokoić Austriaków, czy tak się stanie zobaczymy. Tymczasem większość złota i tak jest już w Chinach, gdzie przygotowują się do dużych zmian w systemie finansowym, które nadejdą. Na razie jeszcze wszystko się utrzymuje, ale wyjścia są tylko dwa: kryzys inflacyjny albo deflacyjny. Bankierzy centralni starają się jak mogą utrzymać balans pomiędzy tymi dwiema opcjami, ale jest to nie możliwe w dłuższym okresie czasu.

Każdy nowożytny system finansowy nie przetrwał dłużej niż 40 lat. Nasz obecny jest już po czterdziestce i nie trzyma się już tak dobrze…

NBP będzie masowo drukował złotówki

NBP będzie masowo drukował złotówki

Gazeta Wprost posiada nagranie z rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką o tym, by NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego. Nie będę patrzył na to od strony politycznej, ale finansowej. Od dawna mówiłem, że NBP w końcu zacznie drukować złotówki na masową skalę.

NBP drukuje pieniądze ??
NBP drukuje pieniądze ??

W zasadzie to już to robi, ponieważ podaż pieniądza M3 w Polsce rośnie w tempie eksponencjalnym. NBP zamierza przejść teraz w bardziej ofensywny tryb, czyli stworzyć odpowiednik amerykańskiego QE. Oznacza to, że ogromne pieniądze zostaną wtłoczone na rynek, obniżając wartość każdej złotówki w Twoim portfelu jeszcze bardziej. Europa ewidentnie dąży do wprowadzania coraz większej płynności na rynek, spójrzmy na obniżenie stóp procentowych poniżej zera przez EBC. W końcu sytuacja wymknie się spod kontroli.

W tym momencie gospodarka może się wydawać coraz silniejsza, ponieważ wspierają ją ogromne pieniądze, ale jednocześnie tracą one siłę nabywczą. Rośnie ryzyko większej inflacji, która jest tera skrzętnie tuszowana na niskich poziomach. Dlatego cały czas powtarzam, że kryzys się jeszcze nie skończył, szczególnie w Europie. Drukowanie na maksa zgubi Europę w kryzysie inflacyjnym. Jeśli nagle polityka zostanie zaostrzona czy to w Stanach czy w Europie, pod której dyktando działa Polska, ściślej mówiąc Komisji Europejskiej, to wtedy będziemy mieli do czynienia z kryzysem deflacyjnym. Przyszłość finansowa rysuje się naprawdę w ciemnych barwach.