Zrobieni w lotto

Czy finanse oraz powiązane z nimi niebezpieczeństwa ograniczają się do giełdy i określonych transakcji?

Oczywiście, że nie.

Weźmy na przykład portale społecznościowe: są one miejscem, w którym co krok można napotkać profile imitujące określone firmy – tym razem padło na lotto.

Fałszywy profil ogłosił konkurs, w którym można było rzekomo wygrać pensję – 5 000 zł miesięcznie na okres 30 lat. Brzmi pięknie, prawda? Tym bardziej, że aby wziąć udział, nie trzeba było nic płacić, czy nawet odejść sprzed komputera.

Gdzie był haczyk? Cóż, nie było go, przynajmniej w teorii. W praktyce bowiem okazało się, że jest to profil fałszywy, którego celem było wyłącznie wyłudzenie danych osobowych jak największej ilości osób.

 

Dziwi popularność, którą zdobył profil – sam wpis skomentowało 100 tys. osób. Jest to zaskakujące, ponieważ jedynym oficjalnym profilem powiązanym z produktami lotto jest „Lotto. Radość wygrywania”. Fałszywy, o ile nosił podobną nazwę, a także posiadał grafiki powiązane tematycznie z totalizatorem, to jednak nie miał z nim tak naprawdę nic wspólnego.

Całość tej akcji powoduje nieme i pełne zaskoczenia uniesienie brwi, jako że nie jest to pierwsza sprawa tego typu. Tym bardziej, że nie mówimy tutaj o starszych osobach, które nie posiadają styczności z internetem, a zatem łatwiej je zmanipulować, a młodych ludziach, korzystających z niego przecież niemal codziennie.

Zagrożenia czyhające na użytkowników sieci polegają bowiem nie tylko na próbach włamania na skrzynki mailowe czy konto internetowe w banku, lecz dotyczy także tego, o czym wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy,że powinno być pilnowane – naszych danych osobowych.

Social media, o ile definitywnie pozwalają na poznawanie otaczającej nas rzeczywistości, a także docieranie do określonych odbiorców bądź też śledzenie interesującej nas tematyki, to stanowią również potencjalne niebezpieczeństwo – nie poprzez same z siebie, lecz wykorzystujących je na tej zasadzie ludzi.

 

 

Niebezpieczeństwa powiązane z korzystaniem z serwisów społecznościowych

 

Malware – Polega na rozprzestrzenianiu się poprzez wysyłanie linków do znajomych osoby nim zainfekowanej. Nieświadome niebezpieczeństwa osoby wchodzą w dany odnośnik, a następnie zarażają kolejnych użytkowników.

Prywatność – Użytkownicy serwisów społecznościowych często udostępniają zbyt wiele swych danych osobowych. Zamieszczają informacje dotyczące pracy, życia prywatnego, wszelkich swoich czynności. Mogą one zostać użyte nawet do kradzieży tożsamości czy ataku cybernetycznego na określoną firmę.

Phising – serwisy te zapewniają niejednokrotnie możliwość nielegalnego pozyskiwania rozmaitych informacji – danych osobowych, wiadomości (nawet tych archiwalnych), które z kolei pozwalają oszustom na preparowanie fałszywych wiadomości e-mail, a także tzw. stron phisingowych, których celem jest pozyskanie poufnych informacji: nazwy użytkowników, hasła, dane dotyczące kart płatniczych.

Spam – jest to kolejna rzecz, na którą warto uważać. Polega na wykorzystywaniu danych w celach realizacji określonych planów marketingowych.

Uważajmy zatem na wszystko to, co wzbudza wątpliwości – strona prosząca o instalację aktualizacji czy np. kodeków, wiadomości z podejrzanymi odnośnikami itd.